Andrzej Gruszka 26.09.2019

Amazon i wiodące firmy technologiczne chcą mówić jednym głosem

Amazon i 30 firm technologicznych takich jak Amazon, Baidu, BMW, Bose, Logitech, Microsoft, Salesforce czy Spotify zapowiedziało mówienie – dosłownie i w przenośni – jednym głosem. 

Partnerska inicjatywa ma na celu dostarczenie klientom różnych produktów obsługujących głos i wzajemne wsparcie w ramach ekosystemu głosowego. Wkrótce mamy mieć możliwość porozmawiania z Alexą lub Cortaną na tym samym inteligentnym głośniku. 

Wiele firm, które produkują zarówno oprogramowanie, jak i sprzęt dla asystentów głosowych, podpisało się pod tą inicjatywą. Jeff Bezos, założyciel i CEO Amazona widzi w tym rozwiązaniu najlepszą formę dotarcia do klienta – „Wypowiedź po wypowiedzi, klienci mogą wybrać, która usługa głosowa najlepiej obsługuje określoną interakcję. To ekscytujące patrzeć, jak firmy łączą się, aby realizować tę wizję”. 

Inicjatywa zawiązana przez Amazona to ruch skierowany w Google, Apple, czy Samsunga, głównych konkurentów na rynku rozwiązań głosowych. 

Skupia się na 4 głównych priorytetach:

  • Opracowywaniu usług głosowych, które mogą bezproblemowo współpracować z innymi, jednocześnie chroniąc prywatność i bezpieczeństwo klientów
  • Budowaniu urządzeń z obsługą głosu, które promują wybór i elastyczność dzięki wielu jednoczesnym komunikatom rozpoczynającym rozmowę. 
  • Wprowadzeniu technologii i rozwiązań, które ułatwiają integrację wielu usług głosowych w jednym produkcie.
  • Przyspieszeniu uczenia maszynowego i konwersacyjnych badań nad sztuczną inteligencją. w celu poprawy zakresu, jakości i interoperacyjności usług głosowych.

Różnorodność usług głosowych, więcej możliwości

Firmy, które podjęły chęć współdziałania, zobowiązały się do zbliżonego kierunku w  rozwoju technologii, czy to tworzenia produktów obsługujących głos. Patrick Spence, CEO Sonos, mówi o wolności wyboru i większej kontroli ze strony odbiorców, odnośnie tego, czego chcą słuchać i jak chcą to kontrolować. Z kolei Gustav Söderström ze Spotify’a zwraca uwagę na prostotę rozwiązania, niezależnie od używanego urządzenia czy asystenta głosowego. 

Inicjatorzy jednym głosem podkreślają zwiększenie bezpieczeństwa i prywatności klientów korzystających z wielu różnych usług głosowych.

 

To może być prawdziwy game changer i ciekawy ruch wymierzony w największych konkurentów. Ale zupełnie nieprzypadkowy ze strony Amazona. Technologia zastosowana w Alexie została zaprojektowana tak, aby obsługiwać wiele intencji. W efekcie każdy producent urządzeń korzystający z usługi Alexa Voice Service (AVS) może łączyć ją ze swoimi produktami

Michał Pawełczyk, CTO KODA Bots

Artykuł jest dla Ciebie wartościowy?

Sprawdź nasze usługi.
Dowiedz się jak voicebot pomoże twojej firmie w komunikacji z klientem.

Inicjatywa mówi również o gwarancji wsparcia ze strony dostawców sprzętu i ich operatorów. Ma to przede wszystkim ułatwić dostęp do rozwiązań głosowych i zapewnić cenową atrakcyjność.

 

W tym przypadku wydajność jest tutaj słowem kluczowym. Do tej pory wielu producentów pracowało nad swoimi rozwiązaniami w tym obszarze innowacyjności. Z technologicznego punktu widzenia pojawi się wiele pytań na temat wdrożenia, samego oprogramowania, prywatności itd., na  które nie mamy jeszcze odpowiedzi i pewnie w najbliższej przyszłości nic się nie zmieni w tej kwestii. 

Łukasz Turczyn, Full Stack Developer 

Wisienką na torcie porozumienia ma być współpraca ze społecznością akademicką. Bo jak mówią twórcy, odegrała ona istotną rolę w rozwoju machine learningu i sztucznej inteligencji opartej na technologii głosowej. Wszystko po to, by zapewnić długoterminowe postępy poprawiające jakość, zakres i możliwości usług głosowych w przyszłości.

 

Klienci oczekują elastyczności i w pełni funkcjonalnych rozwiązań. Nie lubią ograniczeń. Jeśli inicjatywa się powiedzie, możemy się spodziewać znacznie większej liczby asystentów głosowych w domach i na urządzeniach, z których korzystamy na co dzień. 

Mariusz Pełechaty, CEO KODA Bots 

Zmiana bardzo ukierunkowana 

Amazon oczywiście zachęca do udziału w programie inne firmy skupione wokół asystentów głosowych. 

W całym zamieszaniu słychać sporo górnolotnych słów i wręcz idealistycznych uniesień. Między wierszami padają jednak zdania mówiące nie wprost o tym, jak Google i Apple uczyniły swoje platformy nieprzyjaznymi dla asystentów zewnętrznych. Twórcy porozumienia: Oczekują, że inicjatywa pomoże rozszerzyć tę wizję na jeszcze więcej organizacji, by wspierać zrównoważony ekosystem, który umożliwia firmom tworzenie i udostępnianie ich asystentów na wszystkich platformach.

Czas pokaże jak rozwinie się sytuacja. Inicjatywa dopiero wystartowała i rysuje się podział na dwa rodzaje asystentów. Jeden typ ma mieć szerokie możliwości, a inne będą wąskie i uzależnione od kontekstu i obszaru, w którym się specjalizują. Potwierdzają to słowa dyrektora generalnego Salesforce’a, Marca Benioff’a: Cieszymy się na współpracę z Amazonem i innymi liderami rynku, by Einstein, wiodący na świecie asystent głosowy CRM, był dostępny na dowolnym urządzeniu.

Tymczasem czekajmy na odpowiedzi pozostałych wielkich graczy. Jak do tej pory zachowawczo odpowiedział jedynie Google:

 

Słyszeliśmy o tej inicjatywie i będziemy musieli zapoznać się ze szczegółami, ale generalnie zawsze jesteśmy zainteresowani udziałem w działaniach, które mają szerokie wsparcie całego ekosystemu i przestrzegają praktyk w zakresie prywatności i bezpieczeństwa.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się!

Komentarze

Zobacz inne artykuły Andrzeja

Przewodnik po świecie chatbotów 12 rozdziałów porządkujących wiedzę o chatbotach w jednym miejscu