Ola Bilińska 16.11.2018

Chatboty do zadań specjalnych

O chatbotach mówimy przede wszystkim w kontekście marketingowym, sprzedażowym, obsługi klienta itd. Na naszym blogu nie raz pisaliśmy o rozwiązaniach, które pomagają konsumentom w zakupach, przedstawiają ofertę marki czy zdobywają nowych użytkowników. Ale przecież to nie wszystko, co potrafią chatboty. Dziś pokażę inną stronę tego narzędzia. A posłużą mi do tego ciekawe przykłady zastosowań botów, które sumiennie pracują na bardzo dobrą opinię 🙂

Na świecie istnieją rozwiązania, które na podstawie podobnych mechanizmów (dopasowania czy inteligentnych odpowiedzi) wspierają dużo szersze projekty związane np. ze zdrowiem czy psychologią. Coraz częściej stanowią też narzędzie wykorzystywane w szkołach czy na uniwersytetach – w środowisku, gdzie smartfon jest przedłużeniem ręki, a komunikatory najpopularniejszymi apkami. Jeśli chcecie poznać kilka rozwiązań, które szczególnie mnie zainteresowały i obserwuję ich rozwój, zapraszam do dalszej lektury.   

Doktor Chatbot

Ile razy zdarzyło Wam się sprawdzać powód bólu głowy w wyszukiwarce Google? A ile razy okazało się, że to NA PEWNO niezwykle poważne schorzenie? Następnym razem, sprawdźcie Your.MD – chatbota, który na podstawie krótkiego wywiadu i opisanych przez Was symptomów, z większą dokładnością określi na ile dramatyczna jest Wasza sytuacja 🙂 Aby z nim porozmawiać, możecie zarówno ściągnąć apkę, jak i po prostu rozpocząć chat na stronie projektu.

Po określeniu najważniejszych symptomów i zebraniu kilku podstawowych informacji na nasz temat, bot rozpoczyna wywiad, który pozwala na doprecyzowanie objawów. Idąc od ogółu do szczegółu, łącząc ze sobą poszczególne symptomy, informuje nas o tym, jakie są prawdopodobne przyczyny takiego stanu i co powinniśmy zrobić dalej.

Oczywiście, chatbot nie wystawi tak sprecyzowanej opinii jak lekarz, ale może stanowić pierwszy punkt na drodze do ostatecznej diagnozy. Według twórców, to rozwiązanie szczególnie przydatne dla osób, których np. nie stać na to, aby już przy pierwszych objawach udawać się do lekarza. Your.MD został doceniony na tyle, że w 2017 roku otrzymał nagrodę Unesco/Netexplo Award w kategorii “Innowacji, która może poprawić życie społeczeństwa”.

“Chatboty nie zastąpią człowieka”

Obiło Wam się to kiedyś o uszy? A co, jeśli nie powinny próbować? Czasami za wady chatbotów – z perspektywy użytkownika – wymienia się brak empatii i automatyzację. Jak pokazuje kolejny w zestawieniu chatbot, te cechy mogą stanowić ich przewagę i to w rozwiązaniu, po którym w pierwszym momencie trudno się tego spodziewać.

Mowa o Spot – chatbocie, który powstał dla osób, które doświadczyły dyskryminacji lub molestowania w miejscu pracy. Twórcy, zdając sobie sprawę z tego, że zgłoszenie takich sytuacji wiąże się często ze strachem przed oceną i niezrozumieniem, stworzyli rozwiązanie, które to eliminuje. Użytkownik nie rozmawia z człowiekiem, a jak widać, czasem może okazać się to największą zaletą.

Dzięki chatbotowi, użytkownik może po pierwsze upewnić się czy konkretne wydarzenie jest prawnie traktowane jako przestępstwo. Po drugie, sama rozmowa prowadzona jest w formie wywiadu kognitywnego, który używany jest przez policję podczas przesłuchań ofiar lub świadków po traumatycznych przeżyciach. Konwersację zaprojektowano tak, by użytkownik przypomniał sobie jak najwięcej szczegółów, ale przy tym czuł jak najmniejsze zakłopotanie – na tyle, na ile to możliwe.

Użytkownik przez cały czas pozostaje anonimowy i w każdej chwili może zdecydować, co zrobić z podanymi przez siebie informacjami. Od pobrania ich w formie raportu, przesłania wprost do firmy, po skasowanie ich na dobre, nie udostępniając osobom trzecim.

Czy chatbot może odczytać emocje?

Nie ma chyba obecnie popularniejszego i naturalniejszego sposobu komunikowania się wśród nastolatków niż chat. Nie jest też tajemnicą, że w wieku kilkunastu lat zmagamy się z problemami, które wydają się nigdy nie skończyć. W Hong-Kongu samobójstwa stanowią najpopularniejszą przyczynę śmierci młodych osób. Jako odpowiedź na niewystarczające wsparcie udzielane uczniom cierpiącym na depresję, powstał chatbot Know My Students, który działa we współpracy z wybranymi szkołami.

Mechanizm chatbota zwraca uwagę m.in. na szybkość pisania przez uczniów czy słowa, których używają. Dzięki temu przypisuje im odpowiednie cechy, które w razie potrzeby, pozwalają na połączenie konkretnego ucznia z odpowiednimi specjalistami. Chatbot porusza tematy związane z dorastaniem – kłopotami w szkole, rozterkami sercowymi i używa takiego języka, aby nastolatek czuł się jak najbardziej swobodnie.

Jeszcze dalej idzie chatbot Woebot, który według twórców jest w stanie przeprowadzić z użytkownikiem rozmowę-terapię w kierunku poznawczo-behawioralnym (przyjmującym, w dużym uproszczeniu, że zmiana myślenia wpływa na zmianę zachowania). Testy chatbota prowadzone są we współpracy z Uniwersytetem Stanforda, a na początku 2018 roku, Woebot wysyłał tygodniowo już 2 miliony wiadomości.  

Podobnie jak w przypadku Your.MD, zadaniem chatbota nie jest zastąpienie prawdziwego lekarza. Jego twórcy – psychologowie z ponad 10-letnim doświadczeniem – piszą wprost, że skoro wciąż ponad połowa populacji nie ma łatwego dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej, chatbot może wypełnić tę lukę.

Chatboty niekomercyjne napędzają rozwój narzędzia

Dzięki współpracy ekspertów nie tylko z branży technologii i komunikacji, ale także lekarzy, psychologów czy socjologów, chatboty mogą pełnić zdecydowanie więcej ról, niż tylko szeroko rozumiane wsparcie dla marek. Uważam, że naprawdę warto obserwować tak różne konteksty tworzenia botów, bo dzięki ścisłej współpracy z uczelniami wyższymi i dodatkowym funduszom na to zdobywanym, często to właśnie rozwiązania, które wydają się być zupełnie niekomercyjne, napędzają rozwój narzędzia. Dzięki temu, że boty nigdy nie oceniają, są dostępne przez całą dobę i ze względu na swoją formę, łamią pierwsze bariery w rozmowie z użytkownikiem, wróżę im świetlaną przyszłość we wsparciu projektów takich, jakie przykładowo wymieniłam we wpisie. I naprawdę ciekawi mnie, w którym miejscu te rozwiązania będą za rok.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się!

Komentarze

Zobacz inne artykuły Ola Bilińska