Andrzej Gruszka 24.10.2018

Facebook upraszcza Messengera w efekcie redesignu aplikacji

Za kilka tygodni użytkownicy Messengera skorzystają w pełni z nowej wersji tej aplikacji. Wiemy już co nas czeka. Facebook zapowiedział, że upraszcza komunikator idąc za głosem osób używających go na co dzień. Messenger 4 ma wyróżniać się przede wszystkim prostotą i wygodą w obsłudze.

Facebook trzyma rękę na pulsie i robi wszystko, by zatrzymać u siebie odbiorców swojej aplikacji. Zmiany w Messengerze wskazują na kierunek obrany przez amerykańskiego giganta – bliskość i autentyczność. Tego oczekują odbiorcy komunikatora i to potwierdzają badania, do których sięga Facebook. Użytkownicy czują się bliżej swoich znajomych i przyjaciół (62%), a w obsłudze aplikacji cenią sobie prostotę (71%). I to głównie te dwa aspekty zadecydowały o redesignie aplikacji.

Messenger 4 – co się zmieniło?

Facebook zmniejszył przede wszystkim liczbę zakładek z dziewięciu do trzech i dla każdej przygotował osobne widoki.

  1. Zakładka Rozmowy pozwoli na prowadzenie indywidualnych i grupowych konwersacji. Nie zabraknie tam również miejsca do fotografowania i udostępniania selfie.
  2. W zakładce People, udostępnisz znajomym Twoje Stories, sprawdzisz kto jest aktualnie aktywny i poszukasz nowych kontaktów.
  3. Odkryj to miejsce, w którym możesz śledzić wiadomości, rezerwować wakacje, grać w gry i kontaktować się z firmami za pomocą chatbotów.

W nowej wersji aplikacji kolory podbiją serca użytkowników. Messenger zapewnia personalizację rozmów, dlatego w ramach aktualizacji dołożono kolejny element personalizowanej układanki. Dzięki gradientom użyjesz wielu kolorów, by dostosować dymki do prowadzonych rozmów. Zobaczysz, jak zmieniają się kolory z czerwonego na niebieski, przykładowo podczas przewijania konwersacji w górę i w dół. Gradienty kolorów możesz zmienić w dowolnym momencie, także po to, by odzwierciedlić Twój nastrój lub temat rozmowy.

Poprzednie funkcje zostają, ale nie będą specjalnie wyeksponowane. Mowa tu o lokalizacji, wyzwaniach w grach czy grupowych rozmowach wideo.

Co więcej zespół Messengera powołał do życia nowy interfejs, który najpewniej pojawi się w ostatniej fazie zmian. Dzięki funkcji Dark Mode przełączysz widok ekranu, pozbywając się blasku bijącego z ekranu Twojego smartfona podczas np. wieczornego korzystania z aplikacji.

Co czeka boty na Messengerze?

Facebook popchnął Messengera w kierunku kontaktu pomiędzy firmami i ich klientami. W tym aspekcie nic się nie zmienia. Wiemy od Facebooka, że ilość wymienianych wiadomości za pomocą komunikatora wzrosła o 2 miliardy, w porównaniu do informacji z maja tego roku. Sięga w tym momencie już 10 miliardów!

Chatboty z pewnością przyczyniły się do tego wzrostu, choć ich ilość się nie zwiększyła. To naturalne, bo przyszedł w końcu czas na weryfikację zrealizowanych projektów i wygaszanie tych “niedziałających” z różnych przyczyn. Doskonale pokazuje to slajd z dzisiejszej prezentacji Yoav Barela, Foundera & CEO Chatbot Summit, konferencji, która od wczoraj odbywa się w Berlinie.

Przetrwały rozwiązania spełniające swoją rolę, przygotowane według odpowiedniego planu, dostosowane do potrzeb odbiorców itd. To właśnie one są paliwem dla kolejnych dobrych chatbotów i dzięki nim edukacja rynku przebiega łatwiej.

Zmiany następują powoli

Upłynie trochę czasu, zanim społeczność licząca ponad 1,3 miliarda użytkowników uzyska dostęp do najnowszej wersji aplikacji. W poście na blogu Messengera, Stan Chudnovsky, wiceprezes Facebook Messengera, zauważył, że „może zająć trochę czasu, aby przyzwyczaić się do zmian w aplikacji, na której polegasz każdego dnia, dlatego wprowadzamy Messenger 4 fazami”.

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się!

Komentarze

Zobacz inne artykuły Andrzeja