Messenger się rozwija – nowości w komunikatorze po konferencji F8

04.05.2018
| Poleć tekst:

Mark Zuckerberg co roku zaprasza do Kalifornii twórców aplikacji i narzędzi powiązanych z Facebookiem, by opowiedzieć im o kierunkach rozwoju platformy i serwisów do niego należących. Nas najbardziej interesowała część poświęcona Messengerowi. Czeka na nas kompletnie odświeżony komunikator, który ma być szybszy, prostszy, bardziej przejrzysty i co najważniejsze – otwarty na chatboty.

Aplikacje, witajcie ponownie, ale..

Przesłuchanie Marka Zuckerberga w Kongresie, ogólna dyskusja na temat bezpieczeństwa naszych danych oraz wstrzymanie weryfikacji nowych aplikacji facebookowych – to tylko niektóre skutki tzw. afery Cambridge Analytica, którą do niedawna żył cały świat.

Na konferencji F8 Facebook oficjalnie wznowił weryfikację nowych aplikacji więc już nic nie stoi na przeszkodzie, aby podłączać boty do stron. Wprowadził jednak nowe, bardziej restrykcyjne zasady, będące kontynuacją zmian dokonywanych w komunikatorze od ponad miesiąca.

Co ważne, jak czytamy w oficjalnym poście, jeśli Twoja aplikacja korzysta z niektórych funkcji (jak np. pages_messaging, wymaganej w przypadku botów ), musisz zgłosić aplikację do ponownej weryfikacji przed 1 sierpnia 2018.

By tego dokonać, aplikacja musi być podłączona do zweryfikowanej firmy. Facebook może wówczas poprosić o takie dane jak rachunki za media, licencje biznesowe, certyfikaty, dokumenty założycielskie czy numery identyfikacji podatkowej.

Wydaje się, że to już koniec przekształceń jakie dokonuje Facebook. Pamiętajmy jednak o “ofierze”, o której wiele osób tworzących chatboty nie jest świadoma. Wiemy od jakiegoś czasu, że auto-odpowiedzi na komentarze (Events Api “/feed”) znikają. Api potrzebne do działania tej funkcji stało się “przestarzałe”, a co za tym idzie, nie stworzymy już nowej aplikacji wykorzystującej tej mechanizm. A obecne utracą (najprawdopodobniej, bo nie znalazłem informacji podanej wprost) do niej dostęp lub staną przed dodatkową weryfikacją.

->>> Więcej informacji na ten temat odnajdziesz tutaj.

Messenger rośnie w chatboty

Aktualnie odnajdziemy 300 000 botów działających Messengerze. To ponad 200% wzrost w stosunku do zeszłego roku. Firmy i potencjalni klienci wysyłają osiem miliardów wiadomości dziennie. Takie dane robią wrażenie.

Choć popularne stają się również inne komunikatory, takie jak Telegram, Kik, Viber, Skype, Line itp., to wśród nich wszystkich Messenger jest najbardziej dominującym rynkiem dla botów.

Messenger zaprzyjaźnił się z AR

Augmented Reality (nakładanie animacji komputerowej na obraz rzeczywisty np. z kamery) trafiło do Messengera. Niestety tylko w zamkniętej wersji beta. To rozwiązanie najczęściej kojarzone z rozrywką, ma pomóc również firmom np. w sprzedaży.

Doskonale to widać na przykładach przygotowanych przez partnerów Facebooka: Nike, ASUS czy Kia użyły tej technologii do wyrenderowania produktu 3D, zaś Sephora do zaprezentowania swoich kosmetyków bezpośrednio na twarzy. Koniecznie zobacz jak to działa oglądając ten film.

Jak wdrożyć takie rozwiązanie? Na początku musisz stworzyć szablon lub filtr AR przy pomocy specjalnego programu “AR Studio”. Gdy zostanie on wgrany do platformy, Messenger, klikając w przycisk podczas rozmowy z botem, otworzy Ci aparat z załadowanym, przygotowanym wcześniej filtrem.

Następnie, możesz zrobić video (lub zdjęcie) z wyrenderowanymi efektami. A co dalej? Masz kilka możliwości. Możesz zapisać plik, wysłać go (również w rozmowie grupowej) lub udostępnić na swoim “wallu”. Co ciekawe, chatbot dostanie informację o zamknięciu aparatu więc może wysłać wiadomość, np. z przyciskiem “kup teraz”, który przekieruje bezpośrednio do koszyka z wybranym produktem przy użyciu AR.

Przycisk do stworzonego efektu AR możesz również umieścić w reklamie – kolejnym narzędziu do pozyskania nowych subskrybentów Twojego bota lub wysłać go w formie rozszerzenia chatu (sprawdź tu).

Efekty AR to kolejny krok w ewolucji Messengera (po chatbotach oraz rozszerzeniach chatu), których możesz użyć do osiągnięcia wymiernych rezultatów biznesowych. Co ważne, nie musisz inwestować w nową infrastrukturę. Pozostaje tylko poczekać aż wyjdą z fazy beta i będą dostępne dla wszystkich.

Nowe narzędzie zrewolucjonizuje rozumienie pytań Twoich klientów!

Stworzenie chatbota, który sprawnie odpowiada na pytania użytkowników nie jest prostą sprawą. Wymaga to wytrenowania modelu sieci neuronowych (wprowadzenia pytań oraz oznaczenia ważnych danych). To żmudna praca polegająca na analizie historii konwersacji. Gdy ją wykonamy, chatbot w większości przypadków będzie rozumiał o co użytkownik pyta i zwróci prawidłową odpowiedź.

Nowa funkcja znacząco skraca ten proces. Facebook wykona za nas tę pracę i wytrenuje sieć neuronową na podstawie historii konwersacji. W KODA Bots testujemy już to rozwiązanie w naszych chatbotach i wkrótce podzielimy się z Wami wnioskami.

Jeśli posiadasz już chatbota stworzonego przy pomocy darmowej platformy, to bez wsparcia programisty nie połączysz go z tą funkcją w łatwy sposób.

“M” zaczyna tłumaczyć

Oferuje sugestie podczas rozmowy, np. gdy wyślesz wiadomości z informacją o dacie, automatycznie doda ją do Twojego kalendarza.

Od dzisiaj, gdy otrzymasz wiadomość w języku innym niż domyślny język w komunikatorze, „M” zapyta, czy chcesz przetłumaczyć wiadomość. Po kliknięciu w sugestię otrzymasz pytanie na temat włączenia automatycznego tłumaczenia.

Jeśli się na to zdecydujesz, wszystkie przyszłe wiadomości, które otrzymasz w rozmowie, zostaną automatycznie przetłumaczone.

Obecnie tłumaczenia są dostępne w rozmowach w Stanach Zjednoczonych i obejmują tylko język angielskiego oraz hiszpański (w dwie strony). Czekamy na ekspansję rozwiązania na resztę świata.

Idzie nowe

Facebook chce powalczyć o zaufanie użytkowników.

„Gdy piszesz wiadomości, to poszukujesz prostego i szybkiego doświadczenia. Postanowiliśmy wykorzystać ten moment i całkowicie przeprojektować Messengera, tak aby odzwierciedlał on tę ideę”.

Cieszy mnie takie podejście wypowiedziane w słowach Marka Zuckerberga. Przez lata Facebook psuł niepotrzebnie Messengera. Teraz chce go uprościć. Także nawigacyjnie. Bo zmiany czeka dolny pasek nawigacji, składający się jedynie z trzech kart. Z kolei ikony aparatu i wideo przeniesiono w prawy górny róg aplikacji. Wszystko po to, by podkreślić tekstową rolę komunikatora.

 

Michał Pawełczyk
Front-end i back-end developer. Pasjonat UX, interfejsów i testowania oprogramowania. Łączy kodowanie z kreatywnym spojrzeniem na potrzeby użytkownika. Autor platformy KODA Bots. Tworzył projekty dla McDonald’s, Coty, K-MAG, Wedel czy PayU.
Komentarze